Zarząd Oddziału Warszawskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej przypomina o statutowym obowiązku opłacania składek członkowskich (§ 14 pkt 3 Statutu SDRP)
Dlatego tych wszystkich z Państwa, którzy zalegają z opłacaniem składek, prosimy o kontakt z Oddziałem Warszawskim SDRP, ul. Foksal 3/5 pok. 31, od wtorku do piątku, w godzinach 10-15;
tel. (22) 826-79-45, e-mail: sdrp.warszawa@neostrada.pl.
Tułaczka dziennikarskiej biblioteki, trwająca od roku 2004 została zakończona kilka dni przed końcem roku 2009. Można zatem stwierdzić, iż był to swoisty świąteczny Bożonarodzeniowy i noworoczny podarunek dla środowiska dziennikarskiego. Gwoli pamięci należy jednak wrócić myślą do wydarzeń przeszłych, zarówno tych z 2009 roku, jak też tych sprzed kilku laty.
Czytaj dalej
Po opublikowaniu „Stanowiska ZG SDRP” z dnia 13 marca 2007 w sprawie lustracji dziennikarzy (patrz: „Oświadczenia”) napłynęły do nas wypowiedzi Koleżanek i Kolegów dziennikarzy. Za zgodą autorów – publikujemy trzy z nich:
Na warszawskim Cmentarzu Północnym pożegnaliśmy w środę , 16 sierpnia, nestora polskiego dziennikarstwa, Honorowego Prezesa Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej, wybitnego dziennikarza i publicystę a przede wszystkim wielkiego patriotę Mariana Podkowińskiego. Świadka i aktywnego uczestnika wydarzeń, które przeszły do historii i są opisywane w podręcznikach szkolnych.
Trzecie spotkanie dziennikarzy w dzielnicach Warszawy odbyło się 22 czerwca br. na Bielanach.
Drugie spotkanie Dziennikarze w dzielnicach Warszawy zgromadziło 30-osobową grupę zainteresowanych przemianami w stołecznym grodzie. Odwiedziliśmy Targówek. Ta rozległa dzielnica ze swoją bogatą historią, to pięć procent powierzchni Warszawy i prawie 120 tys. mieszkańców w osiedlach – Bródno i Targówek Mieszkaniowy, Annopol, Zacisze z budownictwem jednorodzinnym oraz Targówek Przemysłowy, gdzie mieszczą się zakłady produkcyjne. Dużą powierzchnię, bo aż 30 procent (2460 ha) zajmują na Targówku tereny zielone: Lasek Bródnowski oraz Park Bródnowski i Park Wiecha.
Spotkanie z dziennikarzami władze dzielnicy przygotowały niezwykle starannie. Kilkunastu dziennikarzy mediów warszawskich obejrzało film o Białołęce, wysłuchało obszernej informacji o tym pięknym mieście w stolicy i planach rozwojowych oraz zwiedziło dzielnicę i jej najważniejsze obiekty. Wybór dzielnicy na rajd dziennikarski nie był przypadkowy.
Pogarszający się słuch, nie tylko u osób starszych, to poważny problem zdrowotny, który komplikuje codzienne życie. Na spotkaniach, konferencjach prasowych, w czasie wywiadów / może wtedy mniej, bo rozmówca znajduje się w pobliżu / dziennikarze z osłabionym słuchem z trudem wykonują swoje obowiązki. Wprawdzie pomagają im różne aparaty elektroniczne, ale przecież nie o to chodzi.
W sukurs tym i innym nieszczęśnikom pospieszył Instytut Fizjologii i Patologii Słuchu, którego dyrektorem jest prof. dr hab. nauk med. Henryk Skarżyński. Placówka o najwyższych standardach międzynarodowych mieści się w Kajetanach pod Warszawą / kierunek: Wrocław /. Tu każdy pacjent, niezależnie od wieku, przechodzi szereg badań diagnostycznych. Jednym wystarczają aparaty słuchowe, inni muszą poddać się operacji.
O wielkim sukcesie nauki nad niedosłuchem i o dodatkowych informacjach dotyczących dzielnego zespołu specjalistów zamieściłam dwie publikacje w pierwszym numerze / styczeń 2006 r./ miesięcznika Przyroda Polska, w dodatku Natura i Zdrowie. Zachęcam do przeczytania!
Tekst ten będzie wydrukowany w grudniu 2005 r. w miesięczniku Przyroda Polska, w dodatku Natura i Zdrowie. Myślę, że może być swego rodzaju informacją dla koleżanek i kolegów zamierzających podjąć leczenie uzdrowiskowe. Niestety, wielu młodych dziennikarzy nawet nie ma ochoty pomyśleć o nadszarpniętym zdrowiu, bo w ich opcji najważniejsza jest praca zawodowa. Wykańczająca, stresująca, ale równocześnie satysfakcjonująca. Kiedy przychodzi czas na emeryturę, przeważnie nikomu się nie chce zabiegać o sanatorium. Z moich rozmów z dziennikarzami – seniorami wynika, że tylko nieliczni podejmują balneologiczne leczenie. Albo w ogóle machają na nie ręką. Klasycznym przykładem jest znany w naszym środowisku red. Zygmunt Broniarek, który wyznał mi szczerze, że nigdy w życiu nie był na leczeniu w uzdrowisku. Za to na emeryturze napisał i wydał znakomitą część z 18 swoich książek.
Na prośbę redakcji DZIENNIKARZY RP nasz kolega, Olek Gronowski, opisał swoje perypetie związane z przejściem na wcześniejszą emeryturę.
Każdego dnia, od poniedziałku do piątku, w maleńkim pokoju Komisji Zatrudnienia Dziennikarzy w pałacyku przy Foksal 3/5 tłoczno. Dawno już – na szczęście – minął ten czas kiedy dziennie do komisji przychodziło kilkudziesięciu bezrobotnych. Ludzi pozbawionych pracy, zagubionych, zdawałoby się bez perspektyw życiowych…