Walentyna Mikołajczyk-Trzcińska

    0
    13

    Trzcińska Walentyna
    Zabierała głos w istotnych sprawach związanych z szerokim pojęciem „kultura”. Czasami wbrew powszechnej opinii.  Bardzo dobrym przykładem jest działalność Walentyny jako tłumaczki literatury rosyjskojęzycznej. W 2012 roku włączyła się w debatę „Kogo tłumaczyć?, zainicjowaną przez Biuro Literackie. Pisała: „Z przyzwyczajenia staram się – na ile to możliwe – uważnie śledzić polski rynek wydawniczy pod kątem pojawiających się przekładów współczesnej  literatury obcej z tzw. górnej półki, powstającej blisko Polski… Zajmując się od lat kilkunastu literaturą rosyjskojęzyczną… stwierdzam, że … na naszym rynku wydawniczym współczesna Rosja to Jerofiejew, Sorokin i Pielewin… i autorzy powieści kryminalnych Akunina,  Marynina… Wszyscy oni razem stanowią nader skromny sygnał tego, co w literaturze rosyjskiej się dzieje”.  I Walentyna cały czas pracowała nad zmianą  tego obrazu. Była takim kulturalnym łącznikiem,   przybliżała Polsce  ważnych twórców kultury współczesnej Rosji, a także tych tworzących w języku rosyjskim.
    Trudno  uwierzyć w tę nagłą śmierć!  Przychodzi mi na myśl książka Jana Wagnera „Pandemia”, przetłumaczona  przez Walentynę kilka lat temu, o której  napisano w recenzji, że pokazuje, jak „świat rozpada się na naszych oczach, po cichu, bez fajerwerków, ale nieuchronnie”.
    Walentyny nie zapomnimy, ale te słowa najlepiej oddają sens Jej śmierci.

    Barbara Janiszewska