SATYRYKON LEGNICA 2025 rys. Janek Janowski - "Balans"
Nieroby

Chodziła taka gadka w epoce minionej. Mowa była o nierobach artystach, Cały dzień spali, a nocą łazili goli po pokojach, siejąc powszechne zgorszenie. Dobrzy obywatele wytykali ich palcami. Do tych mądrali nawiązał poseł Mentzen rozpętując nagonkę na artystów-nierobów, którzy pasą się na krwi współobywateli, a sami nie wnoszą nic do wspólnego kotła. Poseł jęty trwogą począł wołać o wycofanie ustawy, która ma odrobinę poprawić los emerytowanych artystów, którzy całe życie ledwie wiązali koniec z końcem.
Ale nawet gdyby im się wiodło znacznie lepiej, to i tak zasłużyli sobie na wdzięczność rodaków, bo to oni przecież tkają wspólnotę, tak wrogą bractwu konfederatów.
(Tomasz Milkowski0
UWAGA! Czerwcowa przerwa w pracy Biura OW

Szanowni Państwo, uprzejmie informujemy, że z powodu urlopu sekretariat Oddziału Warszawskiego SDRP będzie nieczynny od 2 do 12 czerwca br. Zapraszamy od 16 czerwca br. .
Za zmianę przepraszamy. W późniejszym terminie podamy dodatkowe dni pracy biura w czerwcu.
Mit szlachetnego dzikusa

Doświadczając nolens-volens medialnych kontaktów z osobami na wysokich szczeblach władzy, w Polsce i za granicą, mam nieraz wrażenie, że w ciągu ostatnich kilkunastu lat ewolucja wykonała drift i podąża teraz ochoczo w kierunku, z którego przyszła. Osobnicy owi, do których czuję głęboką abominację, jak do wszystkich przejawów i nosicieli chamstwa, są we własnym mniemaniu liderami narodów, państw i świata. Sądząc po objawach, mnóstwo ludzi podziela ten pogląd, aprobuje to chamstwo, naśladuje, a nawet uważa za znak czasów i ducha świata. Chamstwo jako signum temporis i Weltgeist…Według Hegla Weltgeist był motorem ruchu świata ku lepszym dniom jako siła napędowa historii i rozumu, która dąży do samopoznania. A więc z natury rzeczy powinna piąć się intelektualnie ku górze. Aha, akurat… Jak się wydaje, tym co dziś napędza nasz świat, jest dążenie do prostoty, prościzny, prostactwa, wspierane ideologicznie prawami naturalnymi, czyli zarazem rzekomo przyrodniczymi i boskimi, odrzucanie poprzez drwinę wszelkich komplikacji, niejako darwinistyczne rozumienie entropii – jeśli świat w naturalny sposób zmierza – poprzez komplikację – do chaosu, to naszym obowiązkiem jest zawrócenie z tej drogi. Precz z komplikacją, niech żyje prostactwo. Dałoj gramotnych! Piszę to z irytacją, proszę wybaczyć, ale w moim wieku ważniejsza od prostoty jest prostata.
Konkurs z charakterem. Rusza kolejna edycja Nagrody im. Andrzeja „Ibisa” Wróblewskiego

30 czerwca mija termin nadsyłania zgłoszeń w ramach IV edycji konkursu im. Andrzeja „Ibisa” Wróblewskiego, skierowanego do młodych dziennikarzy (przed ukończeniem 28. roku życia).
Z Adamem Sęczkowskim, pomysłodawcą tego szczególnego wydarzenia i zarazem jego sekretarzem, rozmawiam na temat motywacji powołania do życia tego projektu, jego idei, cech wyróżniających, a także planów i marzeń związanych z Nagrodą Ibisa.
Restauracja Warszawskiego Towarzystwa Prasy Lokalnej
14 maja 2026 r. odbyło się Walne Zebranie Sprawozdawczo-Wyborcze Warszawskiego Członków Towarzystwa Prasy Lokalnej. Stowarzyszenie zostało zawiązane 23 października 1993 r. Zostało wpisane do Rejestru Stowarzyszeń w Sądzie Wojewódzkim w Warszawie. Wpis do KRS nastąpił 11 marca 2004 r.
Gonić intelektem

Dawno, dawno temu, w zamierzchłych czasach PRL-u pewien powszechnie szanowany rektor wyższej uczelni zagadnięty, co mają robić badacze, kiedy nie starcza pieniędzy na aparaturę, odparł beztrosko: „Cóż, proszę nadgonić intelektem”.
Ta ponura anegdota (w dodatku niezmyślona!), jak się okazuje, ma żywot znacznie dłuższy niż PRL, bo wciąż odsyła się zatroskanych uczonych do ich intelektu i doradza cierpliwie czekać na czasy, kiedy na naukę będzie dość pieniędzy. Ale nigdy nie nadchodzą, więc uczeni wreszcie nie wytrzymali i ruszyli na ulice, aby żądać zwiększenia nakładów – mowa o 3% budżetu wobec zaledwie 1,4 % dzisiaj. Może już pora nadgonić te braki? Może złotem Prezesa?
(Tomasz Miłkowski)
Sport to zdrowie

Kiedyś byłem kibicem, nawet prowadziłem zeszyt z bieżącymi wynikami ważnych zawodów, wklejałem tam wycinki z fotografiami mistrzów i mogłem wymieniać z pamięci nazwiska, metry i punkty. Przeszło mi w połowie podstawówki. Jeszcze w liceum chodziłem do sąsiadów oglądać (my telewizora nie mieliśmy) ważne mecze hokeja i piłki nożnej – ale co najmniej na szczeblu mistrzostw Europy, świata czy Igrzysk Olimpijskich. I to dopiero w czasie finałów. Potem zauważyłem, że nudzi mnie nie tylko piłkarski mecz ligowy, nawet finał Ligi Mistrzów, ale także hokejowe starcie Rosji z Kanadą.
Mirosław Baka laureatus

„Nie unikałem nigdy czytania recenzji – powiedział Mirosław Baka, dziękując za Nagrodę im. Tadeusza Boya-Żeleńskiego – w obawie, że przeczytam coś złego na swój temat. Bynajmniej, Mądrze skonstruowana krytyka może aktora wiele nauczyć. A jako że aktorstwa w moim przekonaniu uczyć sina przez całe życie – ja będę gra dalej, a Państwo piszcie”.
Jak oświetlić Stare Miasto?

Gdyby komuś zadać pytanie, z czym kojarzy mu się warszawska Starówka, co decyduje o jej odrębności i niepowtarzalności, z pewnością na czele listy znalazłyby się Syrenka, Barbakan, Kamienne Schodki, dorożki, kolorowe kamienice czy staromiejski bruk. Niezauważone najczęściej pozostają natomiast miejskie latarnie, istotny przecież element wystroju wąskich uliczek, nadający temu rejonowi miasta niecodziennej atmosfery, przenoszącej do czarownej epoki „Lalki” Pana Prusa, nawet za cenę czasami nasuwających się skojarzeń z ówczesną biedą i niedostatkiem nadwiślańskiej dzielnicy…
Tylko prawda

19 maja, w 114 rocznicę śmierci Bolesława Prusa, w Domu Dziennikarza w Warszawie rozdane zostały Nagrody im. Bolesława Prusa przyznawane przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Rzeczpospolitej Polskiej, ustanowione już w roku 1969, a więc niemal 60 lat temu.
Zwyczajem uroczystego rozdania są laudacje na cześć laureatów i ich wystąpienia. Podczas wtorkowej uroczystości Zielonego Prusa, honorującego dziennikarzy w początkowej fazie kariery, ale z poważnym dorobkiem (do 35 roku życia), odebrał Radomir Wit, znany reporter telewizyjny i sprawozdawca sejmowy TVN 24. Laureat zaapelował do polityków o odstąpienie od mowy nienawiści, pomówień i oczerniania, o poszanowanie prawdy. Apel zabrzmiał doprawdy pięknie. Tylko czy ktoś go wysłucha?
(Tomasz Miłkowski)






