Oddział Warszawski
tel. 22 826 79 45
sdrp.warszawa@dziennikarzerp.pl

Walentyna Mikołajczyk-Trzcińska

20 maja 2019

Świat bez Walentyny nie będzie już taki sam… Nie podyskutujemy o „mocy i niemocy polskiej inteligencji”, choć zaproszenie na to spotkanie przysłała nam kilka dni przed niespodziewanym odejściem. Urodzona w 1946 roku, dziennikarka, literatka, tłumaczka. „Od zawsze” należała do Klubu Krytyki Teatralnej, do Związku Literatów Polskich, była z nami w Stowarzyszeniu Dziennikarzy RP. Autorka miesięcznika „Spraw Nauki”, kwartalnika „Yorick”.
Jeszcze niedawno pracowała w kapitule Nagrody im. Stefana Treugutta za osiągnięcia w teatrze TV, przyznawanej przez Klub Krytyki Teatralnej. Wspierała swoją wiedzą i dzieliła się doświadczeniem z kandydatami na krytyków teatralnych, uczestnikami kongresów czy warsztatów teatralnych (nie tylko w Polsce). Właściwie trudno sobie wyobrazić, że zabraknie Jej przy organizacji wielu ważkich wydarzeń związanych z teatrem

Trzcińska Walentyna
Zabierała głos w istotnych sprawach związanych z szerokim pojęciem „kultura”. Czasami wbrew powszechnej opinii.  Bardzo dobrym przykładem jest działalność Walentyny jako tłumaczki literatury rosyjskojęzycznej. W 2012 roku włączyła się w debatę „Kogo tłumaczyć?, zainicjowaną przez Biuro Literackie. Pisała: „Z przyzwyczajenia staram się – na ile to możliwe – uważnie śledzić polski rynek wydawniczy pod kątem pojawiających się przekładów współczesnej  literatury obcej z tzw. górnej półki, powstającej blisko Polski… Zajmując się od lat kilkunastu literaturą rosyjskojęzyczną… stwierdzam, że … na naszym rynku wydawniczym współczesna Rosja to Jerofiejew, Sorokin i Pielewin… i autorzy powieści kryminalnych Akunina,  Marynina… Wszyscy oni razem stanowią nader skromny sygnał tego, co w literaturze rosyjskiej się dzieje”.  I Walentyna cały czas pracowała nad zmianą  tego obrazu. Była takim kulturalnym łącznikiem,   przybliżała Polsce  ważnych twórców kultury współczesnej Rosji, a także tych tworzących w języku rosyjskim.
Trudno  uwierzyć w tę nagłą śmierć!  Przychodzi mi na myśl książka Jana Wagnera „Pandemia”, przetłumaczona  przez Walentynę kilka lat temu, o której  napisano w recenzji, że pokazuje, jak „świat rozpada się na naszych oczach, po cichu, bez fajerwerków, ale nieuchronnie”.
Walentyny nie zapomnimy, ale te słowa najlepiej oddają sens Jej śmierci.

Barbara Janiszewska

Tagi:
Z teki Muzeum Karykatury
rys. Agim Sulaj

rys. Agim Sulaj

kalendarz-btn

PONIEDZIAŁEK 5 grudnia 2022
  • Saby, Kryspina
  • 1929
    Powołano Centrolew
  • 1975
    W Warszawie otwarto Dworzec Centralny
  • 1982
    Ukazało się pierwsze wydanie tygodnika Wprost
  • 1992
    Rozpoczęła emisję pierwsza ogólnopolska telewizja prywatna Polsat
  • DZIEŃ WOLONTARIUSZA
    Międzynarodowy Dzień Wolontariusza

byli-z-nami

Copyright © 2004-2013 Stowarzyszenie Dziennikarzy RP Oddział Warszawski