SATYRYKON LEGNICA 2025 rys. Mateusz Oleszczak "Matrioszki"
Andrzej
Andrzej odszedł. Byliśmy kolegami szkolnymi. Z podstawówki i z Liceum, z jednej klasy. Nie byliśmy zbyt blisko. Ale mieliśmy wspólnych przyjaciół. On interesował się muzyką, ja teatrem. Polityką interesowaliśmy się obaj. Ale później. W mojej szkolnej adaptacji „Ogniem i mieczem” dostał rolę Podbipięty – ja Wołodyjowskiego. Każdemu według wzrostu.
Po latach Andrzej Olechowski wsparł mój projekt Zlotu Hamletów. Ufundował nagrodę Klubu Krytyki Teatralnej za monografię szekspirowską dla Andrzeja Żurowskiego. Wystarczyło jedno słowo. Taki był.
W polityce chciał uczestniczyć na własnych warunkach. Kiedy okazało się to niemożliwe, zrezygnował. Czasem udzielał mądrych rad jako były polityk.
Wielki żal, że nie zostałeś z nami dłużej.
(Tomasz Miłkowski)







