SATYRYKON LEGNICA 2025 rys, Paweł Mielczarek "Wolność"
Krzepiące słówka

Powtarza się to co dwa lata, czyli w rytmie olimpiad letnich i zimowych. Zapierająca dech inauguracja, artystyczne wyścigi na najwyższym poziomie, przemarsz zawodników, a potem clou, czyli zapalenie znicza. Oczywiście, poprzedzone przemowami. Tak też było i w tym roku. Było imponująco, pięknie i wzniośle. Przemówienia przewodniczących Komitetu Olimpijskiego i Komitetu Organizacyjnego ulatywały w niebo od słów ciepłych, krzepiących, niemal czułych. Cóż, dobrze pomarzyć od czasu do czasu o świecie poza mrowiem konfliktów, sprzeczności, wojen, przemocy i nienawiści. Taka jest ze swej istoty idea olimpijska. Ale są jeszcze regulaminy. Okazuje się, że zawodnikom nie wolno opłakiwać ofiar wojen. Za to grozi dyskwalifikacja.
(Tomasz Miłkowski)
Spotkanie Salonu Dobrej Prasy

Zapraszamy na spotkanie Salonu Dobrej Prasy im. Walerego Pisarka. 19 lutego 2026 o godzinie 13.00. w Muzeum Niepodległości: X Pawilon Cytadeli ul. Skazańców 25. Radosław Jarosz poprowadzi rozmowę z redakcją pisma „Zdanie”, kierowaną obecnie przez dra Pawła Sękowskiego.
Ważna jest każda złotówka. Bądźmy razem!

1,5 procent podatku dochodowego
STOWARZYSZENIE DZIENNIKARZY RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
ODDZIAŁ WARSZAWSKI
Prosimy o pomoc dla naszych dziennikarzy seniorów
Totalitarna dyktatura w despotii Donalda T.

W odległości kilometra od miejsca gdzie teraz mieszkam, jest dziesięć punktów, w których można kupić mocny alkohol, a jeden z nich jest czynny całodobowo. To bardzo pomyślna okoliczność. Zamierzam bowiem zacząć pić wódkę. Może nie całodobowo, ale regularnie, codziennie i w dużych ilościach. Powiecie, że wpadnę w alkoholizm? Nie przypuszczam. Jarosław Kaczyński, który wystąpił kiedyś publicznie jako autorytet w dziedzinie alkoholizmu, uświadomił mi, że mężczyzna staje się alkoholikiem dopiero po 20 latach solidnego picia, a kobieta po dwóch latach. Ponieważ, jak sądzę, wciąż jestem mężczyzną – na co może wskazywać to, że staram się rozumować logicznie, rano, w południe i wieczór wszystko mnie boli, codziennie muszę się golić i guziki mam po prawej stronie – to niebezpieczeństwa większego nie ma. Jeśli stanę się alkoholikiem po 20 latach od teraz, to będę miał prawie stówę, a takich alkoholików to nawet pokazują w telewizji.
„Niech nas widzą! Wizerunek, strój, ciało”.

Relacja z wystawy, która czynna była w Zamku Królewskim w Warszawie do 8 lutego 2026 r.
Z TEKI EKSLIBRISÓW BEATY PRZEDPEŁSKIEJ: Walka z wiatrakami

Żaden inny hiszpański pisarz i poeta nie zdobył takiej sławy jak Miguel de Cervantes (1547-1616). Został upamiętniony na wiele sposób; m. in. ma swój pomnik w centrum Madrytu, a Nagroda Cervantesa jest najwyższym wyróżnieniem literackim, wręczanym tradycyjnie przez hiszpańską rodzinę królewską. Chociaż pisał sztuki teatralne, opowiadania i poematy, do historii przeszedł dzięki powieści o przygodach błędnego rycerza z La Manchy Don Kichota. Podobno jeszcze przed wydaniem książki w 1605 roku inny pisarz – Lope de Vega – powiedział, że nikt nie będzie chciał tego czytać, ale oczywiście się pomylił.
Połajanki

Tego jeszcze nie było, przynajmniej za naszych czasów. Bo w przeszłości i owszem, posłowie ościennych państw poczytywali za swój obowiązek wypowiadać się zdecydowanie i nakierować niekoniecznie rozumnych maluczkich na jedynie słuszną drogę.
Czy to oznacza otwarcie kolejnej puszki Pandory (a nie z Pandorą, jak sugerował pewien minister), nie wiem. Ale bardzo to zasmucające, że dochodzi do tak wyraźnego naruszenia dobrych obyczajów dyplomatycznych. Pewnie, jak to już nieraz bywało, wszystko rozejdzie się po kościach. A jeśli nie? Trudno będzie pozostawać w pozycji biernej. Szczególnie niedogodna to pozycja dla prawicy. Zawsze tak gromko wzywała do wstawania z kolan, a na kolana ją ciągnie.
(Tomasz Miłkowski)
Szaleństwo w metodzie

Historia świata jest pełna szaleńców. Ale i nasza, własna, osobista historia też nie jest od szaleństwa wolna. Najczęściej, paradoksalnie, prywatne szaleństwo ma wydźwięk pozytywny. Szaleję za tobą… – któż by się oburzył, słysząc takie wyznanie. Janek zwariował na punkcie muzyki Mozarta… – nie zazdrościmy, ale rozumiemy. Nie bądź kretyn, chodź na piwo… Kiedy w 2015 r. ukazała się moja zakopiańska biografia Stanisława Ignacego Witkiewicza, niemal na każdym spotkaniu autorskim musiałem się tłumaczyć z jej tytułu: Wariat z Krupówek. Że niby tak okropnie spostponowałem Witkacego. W tłumaczeniu się pomagało nie to, że tak Witkiewicz sam siebie nazywał, ale odniesienie personalne: wybierałem na sali jakąś panią, najpierw ją z góry przepraszałem, po czym mówiłem: czy, gdybym – proszę o wybaczenie – powiedział kiedyś: kocham panią jak wariat – czy byłaby to samokrytyka, czy wyraz głębokiego uczucia?
Po raz trzynasty rusza konkurs im. Andrzeja Żurowskiego na recenzje teatralne! Zapraszamy.

Rozpoczęliśmy już 2 lutego 2026 roku. A więc warto się zastanawiać, które publikowane recenzje będzie można zgłosić do udziału w konkursie. Zapraszamy młode krytyczki i młodych krytyków teatralnych, a także osoby publikujące teksty o spektaklach, festiwalach teatrach (do 35 roku życia włącznie!) do udziału w XIII edycji naszego konkursu.
Warszawa moja przyjaciółka

W Domu Kultury Śródmieście przy Smolnej (wejście od Al. Jerozolimskich vis a vis Muzeum Narodowego) jeszcze do 5 lutego można oglądać wystawę pod tym tytułem autorstwa warszawskiej dziennikarki – malarki Alicji Wejner.






